Jedni śnią prawie każdej nocy, a inni dziwią się i pytają… jak ty to robisz, mnie się kompletnie nic nie śni.

Wydawałoby się , że sen jest czymś, co zjawia się samoczynnie,  można powiedzieć naturalnie. Potrafimy w snach wędrować, skakać, śmiać się, płakać, tulić się… przeżywamy w nich jakby na nowo życie, ale i wkraczamy w przyszłość (sny wyśnione nad ranem są  zapowiedzią przyszłości.). W snach dochodzi do głosu – uwalnia się nasza podświadoma natura, która niekontrolowana umysłem, wyczynia, co zapragnie. Ponownie jesteśmy w jakimś bardzo odległym miejscu, … stawiamy czoła teraźniejszości albo skierowujemy się w zamgloną, bo niewyraźnie zakreśloną przyszłość.

To co skrywamy glęboko w sobie, można powiedzieć, to co leży nam na wątrobie, wypływa na zewnątrz… uaktywnia się w czasie śnienia…. Sen określany w kategoriach naukowych to odmienny, bardziej pasywny  stan umysłu.

Od dawien dawna ludzie przypisują duże znaczenie snom, analizując je,  czy szukając po sennikach, aby się dowiedzieć, jakie było ich przesłanie.

No tak… ale dlaczego jedni śnię a inni nie? I jak uczynić, aby sen był pozytywnie na nas działający, czyli sympatyczny. Chcę ten temat naświetlić z zupełnie ,, innej beczki” * (jak mawia Irek), na który natrafiłam, studiując ,, The Fundation of Chnese Medicine” (Giovanni Maciocia), czyli z  z punktu widzenia wschodniej kosmologii.

Wschodnia Kosmologia (na niej opiera się Tradycyjna Medycyna Chińskiej)  klasyfikuje organy ciała jako  pięć organów głównych  – pełnych (tzw. Zang) i pięć je uzupełniających – pustych (tzw.Fu).  Organy Zang Fu tworzą ze sobą następujące pary: • wątroba – woreczek żółciowy (element drewna)

 •  serce – jelito cienkie (element ognia) 

  śledziona  / żołądek trzustka ( element ziemia) 

•  płuca – jelito grube (element metal) 

• nerki – pęcherz  (element woda)

• wątroba – woreczek żółciowy (element drewno)

Ten aspekt materialny ciała jest zrozumiały. Namacalny…. Praca organów głównych i uzupełniających podlega prawie pięciu przemian (zasadzie wspierającej, wyhamowującej i kontrolującej). czyli prawidłowo pracujące nerki odżywiają wątrobę, czyniąc, że człowiek ma dużo cierpliwości i kontrolują serce, pilnując, aby się na przykład nie afektowało drobiazgami. Aby nerki prawidłowo wywiązywały się ze swej pracy trzeba …. wysypiać się!

Mniej zrozumiały może wydawać się, nieczującym konceptu wschodniej kosmologii, aspekt duchowy przypisany poszczególnym organom. Ten zakres to przeniesienie się ze sfery materialnej do poziomu energetycznego. Mianowicie:

 

•  serce  to SHEN – duch determinujący energię Umysłu 
•  śledziona to YI  – duch odpowiedzialny za intelekt  
• płuca to PO – duch odpowiedzialny za egzystencję (oddech) 
• nerki to ZHI – duch odpowiedzialny  za siłę woli 
•  wątroba HUN –  duch odpowiedzialny za poziom eteryczny

 

Słowo duch –  odnosi się do wymiaru energetycznego… (duch = energia ) swoistego napędu życiowego.  Ale jak widzimy, tenże wymiar energetyczny jest (według wschodniej kosmologii) idealnie zorganizowany; każdy organ  – to zakres dwuwymiarowy… materia i energia. A każda energia ma dokładnie wyznaczoną funkcję działania  w świecie poza fizycznym: elektryczno – magnetycznym.  O tym, czy umysł sprawnie ci pracuje, decyduje energia serca – Shen, o tym, czy łatwo się uczysz  – energia śledziony – Yi, o tym, czy jesteś witalny i potrafisz przeforsować swoją siłę woli, energia  nerek – ZHi, o tym , czy jesteś odważny decyduje energia płuc – PO, a o tym, czy sprawnie podejmujesz decyzje i  nie obawiasz się zmierzać w różnych kierunkach, decyduje energia wątroby – HUN.   

Wracjąc do śnienia… leżysz sobie, śpisz i nagle jesteś o tysiące kilometrów od tego miejsca. 

To za sprawą HUN… eterycznej części ciała…

Dzieje się tak, bowiem energia HUN – związana z wątrobą,  ma możliwość ,,opuszczenia” ciała i przemieszczania się, nawet na największe (w twoim odczuciu fizykalnym), odległości. Według konceptu chińskiej, ale i hinduskiej kosmologii, HUN w tych momentach połączona jest z tobą świetlistym promieniem, czasem dłuższym, czasem  krótszym, w zależności, gdzie prowadzi cię w śnie, aby… pozbyć się tego (odreagować), co leży ci na wątrobie….  czy to chodzi o związek z najbliższą osobą, czy o sprawy zawodowe, czy finansowe…

Częściej śnią ci, których energia wątroby jest bardziej aktywna… lżejsza – nie obciążona nadmiarem jedzenia,  ale przepełniona emocjami, które szukają uwolnienia.  Kobiety, z natury nastawione do życia bardziej emocjonalnie i odżywiające się lżej, jak mężczyźni ( tak myślę), mają większe szanse na senne marzenia.