jesteś bogata, bogaty… masz słońce na koncie!

Kto nie lubi słońca. Nawet Fikus Beniaminek uczetniczący w pisaniu, a stojący w zasięgu wzroku…  jakkolwiek bym go nie obróciła, zawsze wychyli się do słoneczka. Taki mądrala, bez studiowania, bez docentury i profesury (coraz mniej jestem do tego przekonana) wie, co mu służy!

Czar słońca

Podświadomie stale go oczekujemy… zaświeci, nie zaświeci, jak telefonu od ukochanej osoby… zadzwoni… nie zadzwoni (…)

Jak słońca nie ma, to czegoś brakuje… nie ma do czego buźki (pychola) wystawić, bo z natury jesteśmy heliocentryczni i strasznie potrzebujemy wystawiać… (byle by po pycholu mie dostać)…

Nasi bardzo dalecy przodkowie nawet się do słońca modlili – i jako że Pan Bóg – siła kreacyjna przejawia się w każdej rzeczy, wcale nie było to takie głupie. Taki potężny im się wydawał. Intuicyjnie byli bardzo mądrzy… A teraz, cóż… intuicję nam się odbiera i w numery ubiera..… numer karty, numer telefonu, numer seryjny… po przez przeładowanie umysłu informacjami.

Słońce jest centrum istnienia – i dobrze że Kopernik to ludziom uświadomił –  i za nic nie zastąpią go budowane w nadmiarze centra, tyle że handlowe. W tych centrach, które działają jak lep na muchy… mamią, kuszą… wprawdzie też jest gorąco, ale z emocji kupownia.  Spełniania żądzy posiadania. A potem co… tyle tego …

Promień słoneczny jest jak najczulszy dotyk, pieszczota…

Przyjemnie jest czuć energię świetlną wnikającą w ciało, automatycznie wyzwala to uśmiech i budzi radość w sercu nie z kolejego zakupu, ale z faktu istnienia; w efekcie poprawia samopoczucie.  Słońce pobudza do twórczego myślenia – oświeca i to co do tej pory wydawało się niemożliwe do zrealizowania, nabiera innej – jasnej barwy. Takie prześwietlone …roziskrzone…

Gdy spacerowałam późnym popołudniem,  w pewnym momencie moją uwagę przykuło słońce. Szłam w jego stronę… Najwyraźniej prowokowało mnie, przyciągało wzrokiem. Brakowało tylko, aby przemówiło. Było w kolorze czerwonej kuli. Zahipnotyzowana patrzyłam, jak bardzo powoli odchodzi… żegnałam go z podziwem.

Pomyślałam, Boże dziękuję Ci za tę chwilę i dalej za to, że mamy  naprawdę wszystko, co nam do szczęścia potrzeba… słońce, wodę i niebo ( powietrze).

Słońce jest nam ofiarowane i to bez płacenia podatku od darowizny, bo pewnie niewielu by miało na to kasę, i  na szczęście należy do każdego  – bez względu na statut społeczny czy kolor skóry. Każdy go posiada… ma na swoim koncie.  Jak jeszcze nie masz… Dopisz!  Miej świadomość  – jest twoje!

Ale słońce nas nie tylko pieści,  jak najczulsza i kochana osoba, ale i odżywia. Promień światła to wiązka fotonów – związków chemicznych, z których na poziomie biochemicznym nasze organizmy są zbudowane i których dla dobra zdrowia nieodzowne jest stałe uzupełnianie.

Kolor żółty kojarzony ze słońcem – to węgiel i magnez (nie muszę mówić, jak oba ważne są do prawidłowego funkcjonowania organizmu). Inne pierwistki składające się na fotony, a które można zaobserwować w formie kolorów w zjawisku tęczy to między innymi: kolor czerwony –to  kadm. pomarańczowy – to  miedź, wapń. Zielony i różowy – to siarka i żelazo. Niebieski – tlen. Indygo – wismut.  W kontekście tych pierwiastków… zamiast kupowć kolejny suplement wystaw ciałko do słońca….

Wracając do słońca i koloru żółtego…

W dawnych Chinach kolor ten był symbolem władzy i zarezerwowany wyłącznie dla cesarzy. Dlaczego to piszę, bo teraz każdy może go nosić, a jednak tak się nie dzieje… ciekawe, że niewielu lubi ubierać się w stroje w tym kolorze (jeśli ty lubisz, napisz).

Kolor ten jest silnie enegetyzujący i przy obecnym tempie życia niekoniecznie chcemy się dodatkowo podkręcać…, ale jednocześnie w rozsądnych dawkach – każdy go potrzebuje. Kolor żółty pobudza pracę śledziony i działa przeciwzapalnie. lepsza praca śledziony to giętkość myślenia.

Jeśli nie lubisz ubierać się w stroje w tym kolorze, to rekompensuj to sobie, dodając żółtego koloru w  wystroju domu i jedząc pokarmy o tym kolorycie… żółte jabłka, żółtko, morele…  plasterek cytryny wrzucony do gorącej wody… Relax.

A jak będziesz po pracy zmęczona czy czymś zmartwiona –  to wybierz się na spacer i idąc, i oddychając spokojnie, powtarzaj jak mantrę… jestem bogata, mam słońce na koncie!

Zapomnisz o wszystkim, a słońce chociaż zajdzie, będzie nadal świeciło…

 

 

oddychając spokojnie, powtarzaj jak mantrę… jestem bogata, jestem bogaty… mam słońce na koncie!